Zadzwoń: 58 340 41 10 | E-mail: sekretariat@cen.gda.pl Akredytacja Pomorskiego Kuratora Oświaty decyzja nr 74/2020 z dnia 12.08.2020r.
Centrum Edukacji Nauczycieli w Gdańsku
Pomorskie.eu Pomorskie w Unii

Złota dziesiątka nauczycieli Zdolnych z Pomorza. Szymon Burak

Prezentujemy tegoroczną ZŁOTĄ DZIESIĄTKĘ nauczycieli, którzy w projekcie „Zdolni z Pomorza” udowodnili, że są EKO:

  • E – jak entuzjazm, empatia, energia. Nauczycielska pasja, które sprawia, że lekkie są nawet „ciężkie norwidy”. „Szaleństwo”, które zaraża uczniów.
  • K – jak kreatywność, zarówno na poziomie konstruowania programów autorskich, jak i na poziomie innowacyjności metodycznej.
  • O – jak otwartość, optymizm i odwaga samodzielnego myślenia, przekraczania granic oraz podejmowania zagadnień i problemów trudnych, ale interesujących i potrzebnych.
zdolni

ZzP, (Szymon Burak, INFORMATYKA – ZAJĘCIA ZDALNE, LCNK powiat słupski, INFORMATYKA, 19 grudnia 2020 i 24 kwietnia 2021).

Właściwie u pana profesora Szymona Buraka powinnam już mieć abonament. Lubię przychodzić na te zajęcia, chociaż można by posądzić mnie o swoisty masochizm. Nic nie rozumiem. Języki programowania nadal wydają mi się całkiem niezrozumiałe, chociaż już wiem, że obowiązują tu konkretne zasady, niczym w ortografii polskiej. Nie wolno mylić dużych i małych liter, trzeba pamiętać o spacji i o odpowiednich znakach, cudzysłowach, nawiasach. Komendy, z reguły w języku angielskim, są proste.

Na zajęciach z pozoru nic się nie dzieje. Tylko pan profesor życzliwie się uśmiecha i nieustannie chwali swoich uczniów za pracowitość, dokładność, spostrzegawczość, szybkość myślenia i umiejętność wyciągania wniosków.

Pamiętam z dobrych, „stacjonarnych czasów”, że pan Szymon siedział, niczym kapitan na mostku okrętu, na środku pracowni przed komputerem głównym, przy pomocy którego przekazywał uczniom komendy, informacje, pokazywał kolejne części programu. Komuś, kto (tak jak ja) całe życie zajmował się literaturą, poezją, takie powolne pełzanie kursorów po ekranach – dodany jakiś znak, powtórzona linijka polecenia i w efekcie tych działań zmiana wielkości lub koloru graficznego kształtu na obrazku obok – mogło się wydawać bardzo statyczne, wręcz nudne. Ale chłopcy siedzieli jak przymurowani, z oczami wbitymi w ekran. Znieruchomiali, zastanawiali się, rozstrzygali w myślach jakiś problem, a potem śmigali po klawiaturze, niczym pianiści na eliminacjach do Konkursu Chopinowskiego. I nawet jakby… słyszeli jakąś muzykę? Uśmiechali się sami do siebie, zadowoleni z efektu.

Po chwili pan Szymon wypisywał na swoim monitorze kolejne linijki znaczków, a potem zwracał się do uczniów: – Do dzieła, i to jest właśnie dla Was zadanie!

I znowu długie minuty „nic się nie dziania”. Klawiatury są niemal bezgłośne, słychać więc było tylko cichutkie szumy i szelesty komputerowych wentylatorów, czasem skrzypnięcie któregoś z foteli. Skupionej pracy uczniów towarzyszył spokojny głos pana Szymona. Z nieskończoną cierpliwością podpowiadał, korygował, powtarzał cierpliwie każdą informację, sprawdzał, czy wszyscy prawidłowo zrozumieli i wykonali kolejną część programu. Od czasu do czasu wstawał ze swojego krzesła, obchodził wszystkie stanowiska. Niektórych poklepywał z aprobatą po plecach, z każdym wymieniał jakieś uwagi, czasem wskazywał jakiś błąd na ekranie monitora.

Teraz, na zajęciach zdalnych, jest podobnie, tylko przy użyciu tablicy: – Zapisuję to specjalnie dla Was. Uważajcie teraz dobrze. Nie pomylcie kolejności. Teraz uwaga, zobaczcie, co się stanie, jeżeli…

W pewnej chwili uczniowie dostrzegają, że jakiś fragment programu nie działa tak, jak powinien. Orientują się, że w zapisie sporządzonym przez nauczyciela jest błąd. A on wcale się nie obraża, wręcz cieszy się z ich spostrzegawczości.
– Okej, w takim razie zaczniemy jeszcze raz, pilnujcie mnie.

W grupie „najbardziej zaawansowanej” uczniowie posługują się różnymi językami programowania. Dzisiaj – programy graficzne, JAVA SCRIPT, w poleceniach zastosowanie języka EM MET, ułatwiającego i przyśpieszającego pisanie poszczególnych poleceń. Zadania ułożone są w kolejności, od łatwiejszych do trudniejszych, ale wszyscy pokonują je z widoczną sprawnością. Idą jak burza. Mają dziś dobry dzień.

I za chwilę: – Chłopie, zepsułeś mi następne zadanie, wykonałeś z rozpędu dwa ruchy naprzód, zanim jeszcze zdążyłem o to zapytać! – Pan Szymon niby strofuje ucznia, ale uśmiecha się szeroko i widać po nim, jak bardzo się cieszy.

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że zajęcia sprawiają frajdę i prowadzącemu, i jego uczniom. Pracują z włączonymi kamerkami, to zasada przyjęta przez wszystkie grupy u pana profesora. Na ekranie mogę dzięki temu obserwować nie tylko udostępnione przez nich ekrany, ale również ich twarze, skupione, prawie nieruchome, i olbrzymie (w skrócie perspektywicznym znajdujące się tuż przy oczku kamerki) ruchliwe palce, skaczące po klawiaturze komputera.

Chwila przerwy. Trzeba wstać, wykonać parę ćwiczeń, przynieść sobie z drugiego pokoju świeżą herbatę w kubku. Cokolwiek, byle chociaż na chwilę rozprostować kręgosłupy i oderwać oczy od monitora.

Pan Szymon żartuje, że właściwie powinnam już sama zacząć uczestniczyć w zajęciach na zasadzie pełnoprawnego uczestnika, a nie obserwatora. W czasie pandemii jestem tu po raz trzeci, a przecież bywałam wcześniej na zajęciach stacjonarnych. – Następnym razem zrobię Pani egzamin – śmieje się.

Chłopcy zajmują miejsca. Opowiadam Panu Szymonowi o swoim spostrzeżeniu, że obserwacja zajęć informatycznych prowadzonych on-line jest dla mnie ciekawsza. Widzę nie tylko plecy uczniów, lecz także ich twarze, mogę też na bieżąco obserwować postępy pracy każdego z nich.

Nie, to nie jest wcale lepsze – prostuje pan Szymon. Kiedy siedzimy razem w sali, jest inny nastrój, jest nić porozumienia. Robimy sobie przerwy na herbatkę, opowiadamy anegdoty, dzielimy się kanapkami, częstujemy przywiezionymi z domu jabłkami. Tworzy się więź, poczucie wspólnoty, zaufanie. Teraz udaje nam się wprawdzie utrzymać to samo tempo pracy (przy zróżnicowaniu i zindywidualizowaniu metod), ale brakuje nam wszystkim tej bliskości, możliwości pogadania przed spotkaniem i po nim, swobodnej wymiany uwag, żartów. Myślę, że wszyscy z radością wrócimy do stacjonarnych zajęć w naszej pracowni, oby jak najszybciej.

Bez tytułu1
 
Bez tytułu
 
nagłówek-listownika-kolor